„German Gunner” Barbarossa, 1941, figurka 120mm

Figurka z firmy Jeffa Shiu w skali 120mm. Jest inspirowana zdjęciem zrobionym podczas operacji Barbarossa 1941. Z czasu pierwszej ofensywy froncie wschodnim czyli inwazji na ZSRR przez wojska Osi podczas II wojny światowej. Figurka ta powstała na zamówienie kolekcjonera, ale ze względu na ilość pracy, nie mogłem jej skończyć do niedawna. Chociaż postać jest bardzo dobrze wyrzeźbiona, twarz nie jest aż tak dobra, zwłaszcza wokół oczu i nosa. Musiałem ją przerobić, z odrobiną szpachli, bo inaczej nie można było pomalować oczu. Użyłem papieru ściernego aby wygładzić linie garbu nosowa, zbyt ostre jak na mój gust. To jest drugi model tej marki, który maluję i znalazłem tu ten sam problem z twarzą, bardzo możliwe, że w następnym razem będę zmieniać całą głowę. Kolory do malowania munduru Feld Grau Pomalowałem kurtkę nastepującymy odcieniami kolorów Vallejo (VMC) i JoSonia (JS) Podstawa: VMC Fieldgrey + Burnt Umber JoSonja Światła: dodać do podstawy, Yellow Oxide, Skin tone base i Warm White (wszystko z JS) Cienie: dodaj VMC Flat Earth, JS Burnt Umber & Flat Black (ze Scale 75) Półtony: z Ardennes Green ze Scale 75 + Burnt Umber Spodnie pomalowałem stosując prawie taką samą mieszaninę, lecz zmieniającą się nieznacznie w proporcji podstawy do uzyskania innego odcienia. Czy warto – kilka problemów z figurką Jeśli myślisz o malowaniu tej figurki, musi radzę ci o dwóch problemów, które znalazłem. Pierwszym z nich jest rozmiar i położenie rzeźb, co sprawia, że trudno jest ją uchwycić do malowania. Musiałem zrobić sobie uchwyt do łatwego mocowania w trakcie malowania, co jest niestety bardzo nieporęczne. Drugim problemem są pasy do MG34. Nie są załączone w zestawie, więc trzeba będzie zrobić samemu. To jest zawsze nieporęczne zadanie, zwłaszcza jeśli się nie ma w tym doświadczenia. Użyłem taśmę izolacyjną. Pierwszą rzeczą, jaką trzeba z nią zrobić, to usunąć warstwę kleju, przy użyciu pędzla z acetonem. Trzeba zrobić to kilka razy aż glut...

Podstawy malowania: Kamienna podstawka krok po kroku

Budowa podstawki dla figurki nie musi być wcale taka trudna. Oto w jaki sposób można dość łatwo przygotować podstawkę, które pomoże zaprezentować miniaturę i jednocześnie ułatwi jej przeniesie np. na wystawę. Materiały Kora sosnowa Klej do drewna French Mirage Blue, Model Color Space Wolves Grey, Citadel Sepia Ink, Game Color Black Ink, Citadel Trawa morska, korzonki itp. (do wykończenia) Przygotowanie Najpierw należy przygotować podstawkę, która będzie spełniać nasze wymagania. Należy dopasować do niej korę. Zaletą kory jest to, że można ją układać w warstwach, dzięki czemu uzyskujemy grubość jaką chcemy. Dobrze jest przejrzeć korę i wybrać najbardziej odpowiednie kawałki przed przyklejeniem. Do klejenia trzeba użyć kleju do drewna (np. Wikol). Inne kleje, jak np. super glue zostaną wchłonięte przez korę i nie spełnią swojej roli. Kiedy klej wyschnie trzeba pomalować podstawkę na czarno. Najlepiej użyć sprayu lub aerografu, ze względu na to, że na podstawce znajduje się wiele zagłębień trudno dostępnych dla pędzla. Malowanie 1. Jako bazowego koloru użyłem French Mirage Blue. Starałem się przy tym dotrzeć do wszystkich zakamarków. 2. Techniką suchego pędzla rozjaśniłem skały w dwóch podejściach. Pierwsze rozjaśnienie zrobiłem mieszanką 1/1 French Mirage Blue i Space Wolves Grey. Drugie rozjaśnienie samym Space Wolves Grey, starając się rozjaśniać same krawędzie skał. 3. Na tym etapie rozcieńczyłem wodą tusz Sepia i zaplikowałem wash w miejscach, które chcemy przyciemnić. Pędzel nie może być zbyt mocno nasiąknięty washem, dlatego należy go najpierw nieco odsączyć na papierze. Tusz powinien zebrać się w miejscach, w których chcemy. Ten krok możemy powtarzać wielokrotnie, aż uzyskamy efekt, jaki chcemy. Zamiast tuszu Sepia można użyć innych tuszy np. zielonego, niebieskiego itd. Efekty prób mogą okazać się bardzo interesujące. 4. Następnie powtórzyłem krok trzeci, ale tym razem zmieszanymi w równych proporcjach tuszami Sepia i czarnym. Mieszankę wmalowujemy w miejsca, w które aplikowaliśmy pierwszy wash, ale w mniejszym stopniu. To jak malowanie mniejszej plamy w większą. 5....

FALKÄR, THE HUNTER, Andrea miniatures, 54mm

Kiedy pierwszy raz zobaczyłem tę figurkę pomalowaną przez Julio Cabos’a, poczułem ładunek emocji który ona wyraża. Pomyślałem, że to byłby idealny materiał dla wielu interpretacji koloru, i że może być łatwo umiejscowiona w wielu sceneriach… Ale zawsze to będzie to ten sam temat: myśliwy goni swoją zdobycz. Od pomysłu do kompozycji Z tym pomysłem poszedłem do mojego towarzysza broni Piqui po pomoc w wymyśleniu kompozycji w której miałem umieścić figurkę. Tygodnie później, dał mi z powrotem gotową podstawkę z figurką. Nasza postać przechodził w niej przez ostępy leśne czerwony w śniegu, przedzierając się między wysokimi drzewami, tropiąc po śladach ranionego olbrzyma… Kompozycja nie tylko kadruje główną postać, ale również tworzy szczególną atmosferę narracji i dobrą historię do opowiedzenia. Malowanie figurki Wszystko to aż wołało, aby zacząć malować, więc nie czekałem ani chwili dłużej. Wybór kolorów był prosty, to po prostu musiała być atmosfera w zimnej tonacji kolorów, pasującej do zimowego krajobrazu. Od mniej nasyconego koloru na dole figurki, dodając coraz wyżej koloru i tekstury dla jej ożywienia. I chcę tutaj wyjaśnić, że moje malarstwo, stosowana technika różni się za każdym razem coraz bardziej się od tradycyjnych metod. Logika oświetlenia od góry, cieniowania wg zenitalnego światła, światła i schematy kolorów i tak dalej ustępują w mojej pracy przed teksturami. Aby nadać realizmu i żywotności różnorodnym materiałom. Dość często pracuję z techniką, którą lubię nazywać „rozmnożonego światła”, w przeciwieństwie do światła zenitalnego (z góry), ponieważ światło może być stosowane wszędzie tam, gdzie mamy ochotę. Dlatego prawdopodobnie będziecie zdziwieni patrząc na te figurkę. Ale wierzę, że w zamian za to, zobaczycie wolność tworzenia otwiera umysł, aby wykorzystać dużo więcej rozbudowanych opcji, niż ograniczenie się do jednego tylko ujęcia tematu. Skorzystajcie więc z pretekstu i sami zdecydujcie, jak chcecie pomalować swoje figurki. Malowanie twarzy figurki Jak zwykle w moich miniaturach, zaczynam z twarzy. Ale w tym przypadku zrobiłem małą odmianę. Jesteśmy oczywiście przyzwyczajeni...