Producenci | www.Figus.pl - figurki do sklejania - Part 2
Przeglądasz kategorię: Producenci

Westerplatte 1939 – figurki 1/35

W przeddzień 75 rocznicy wybuchu II Wojny Światowej prezentujemy figurki i mini dioramkę Westerplatte 1939. Miejsce, gdzie żołnierz polskiej piechoty wykazał wyższość nad niemieckim przeciwnikiem, pomimo ogromnej dysproporcji siły ognia. Zobacz zdjęcia figurek oraz tło historyczne wydarzeń. Diorama Westerplatte w skali 1/35 Diorama przedstawia fragment muru Westerplatte i oficera obserwującego pancernik Schlezwig-Holstein w przeddzień wojny – 31 sierpnia 1939. Wartownik Pierwsza figurka przedstawia żołnierza piechoty Wojska Polskiego 1939 w letnim mundurze serwisowych z jego sprzętu wartownika. Mundur został wykonany z płótna lnianego koloru oliwkowego. Zużyty w czasie intensywnych ćwiczeń latem i często prany był wyblakły, w kolorze piaskowym lub prawie białym. Żołnierz jest wyposażony w polskiej produkcji karabin Mauser 98, bagnet, maskę przeciwgazowa i chlebak. Zamiast regularnych butów – trzewików i i owijek nosi wysokie buty juchtowe. Były one używane w jednostkach KOP i na Westerplatte – można je było błyskawicznie nałożyć w trakcie Alarmu. Więcej informacji i zdjęć – patrz internet SRH Cytadela Oficer Druga figurka przedstawia oficera w mundurze służbowym, szytym na miarę dla oficerów. Uzbrojenie to pistolet Vis, obok niego wyposażeniem jest mapnik, maska p-gaz i lornetka. Można go wykonać w rogatywce lub w hełmie, twarz jest wzorowana na kpt. Władysławie Raginisie z walk pod Wizną, ale bez problemu może grać role oficera Czytaj więcej… : Westerplatte 1939 – figurki...

The Weathering Magazine No 8. – Wietnam

Czasopismo The Weathering Magazine wydawane przez Miga Jimeneza zdobyło sobie już pewną popularność. Każdy z numerów omawia inny aspekt postarzania modeli czołgów, samolotów i okrętów. I jakkolwiek techniki te są użyteczne przy wykonaniu figurek, a zwłaszcza ich podstawek – można zadać pytanie, dlaczego recenzujemy go w serwisie o figurkach. Odpowiedź jest prosta, numer wyłamuje się ze schematu omawiania wybranego sposobu weatheringu i zawiera wyjątkowo dużo materiałów o figurkach. Niepopularna wojna – Wietnam Już w artykule wstępnym Mig zwraca uwagę, że podobnie jak wojna ta jest kontrowersyjna w Stanach, tak też jest znacznie mniej popularna wśród modelarzy. A użyto w niej ogromnego bogactwa sprzętu, taktyki i uzbrojenia. Dla tego Mig postanowił wyłamać się i poświęcić numer modelom i technikom modelarskim z tej wojny. Zobaczmy co przyda się modelarzom figurowym. Błoto Wietnamu Ziemia w Wietnamie jest z reguły czerwona, co zauważyli już koloniści francuscy nazywając ją „Tera-Rouge”. Ian Hamilton podaje jak wykonać imitacje czerwonego błota i pyłu. Dodatkowo, przy pomocy poręcznej mapki Obydwu Wietnamów podaje gdzie występowały inne rodzaje gleby, od plaż przez góry do błota delty Mekongu. Każdy z podanych kolorów jest od razu pokazany w formie mieszanki produktów Ammo. Bravo – Six W naturalny sposób gwiazdą numeru jest Władimir Demczenko z firmy B-6 – producenta najlepszych figurek z tego konfliktu. Opublikowane zostały dwa jego artykuły. Pierwszy o efektownym malowaniu figurek oficerow US Army – odcienie olive drab malowane temperami. Drugi artykuł przedstawia powstawanie winietki z wietnamska snajperką w dżungli – skoncentrowany jest głównie na odtworzeniu roślinności z rożnych materiałów, blaszek Eduarda, papierowych roślin Federicus-Rex itp. Wietnam po latach Jean Bernard Andre, modelarz znany głównie z dioramek budowanych od podstaw – wraków okrętów, przedstawia mini winietkę z odwiedzającym Wietnam po latach oficerze US Navy – Senatorze McCain, który przypomina sobie horrory wojny nad brzegiem rzeki w towarzystwie najnowszego roweru Diopark. Figurka wyrzeźbiona od podstaw jest centralnym punktem dioramy, a artykuł...

Oznaki 1 Dywizji Pancernej – Normandia 1944

Polska 1 Dywizja Pancerna była jedyna wielką jednostką która wzięła udział w walkach w Normandii. Zorganizowana na wzór brytyjski i wyposażona w sprzęt głownie amerykański doskonale spisała się w przełamaniu obrony i okrążeniu wojsk niemieckich pod Falaise. Wykonanie figurek żołnierzy tej dywizji jest stosunkowo łatwe z wykorzystaniem oznak rozpoznawczych z zestawu kalkomanii Adalbertus. Polacy w bitwie Normandzkiej Marynarka Wojenna Pierwszymi jednostkami, które wzięły udział w bitwie normandzkiej były okręty Marynarki Wojennej osłaniające desant aliantów i ostrzeliwujące pozycje lądowe. Krążownik ORP Dragon prowadził 8 czerwca ostrzał pozycji lądowych i odparł ogniem dział głównych 152mm kontratak czołgów 21 Dywizji Pancernej Wehrmachtu przeciw plaży Sword. ORP Błyskawica i ORP Piorun osłaniały siły desantu i wzięły udział w starciu pod Ushant (8/9 czerwca), w którym zlikwidowano ostatni zespół niszczycieli Krigsmarine operujący na wodach Francji. Udział lotnictwa myśliwsko-bombowego W walce w Normandii wzięły udział samoloty 8 dywizjonów myśliwskich i 3 dywizjonów bombowych PSP. Pierwszego dnia operacji samoloty 131 skrzydła myśliwskiego oraz 305 dywizjon bombowy w ramach 2 Armi Lotnictwa Taktycznego wykonały 255 lotów bojowych. Dywizjon 305, dowodzony przez Bolesława Orlińskiego zniszczył koło Nancy zapas 13 mln litrów paliw co uznano za jeden z najważniejszych sukcesów podczas tej bitwy. Zniszczony sprzęt niemiecki pod Mont Ormel 1 Dywizja Pancerna Pierwsza Dywizja Pancerna gen Stanisława Czytaj więcej… : Oznaki 1 Dywizji Pancernej – Normandia...

Figurki Żołnierzy z Bitwy Warszawskiej 1920

Bitwa Warszawska i jej rocznica zgubiłyby się w cieniu obchodów rocznicy Powstania Warszawskiego, gdyby nie Dzień Wojska Polskiego. To największe polskie zwycięstwo w XX wieku siła rzeczy musiało zostać uwiecznione także figurkach Adalabertus. Zobacz dwie figurki w skali 1/35 z oferty naszej firmy. Trochę historii Trwająca od zimy 1919 roku wojna dobiegała do momentu kulminacyjnego, bolszewicy odzyskali kontrolę na większością zasobów Rosji i byli prawie gotowi do uderzenia na zachód, na pomoc tlącej się rewolucji Niemczech. Wyprzedzające uderzenie Polski i sprzymierzeńców ukraińskich na Kijów zmusiło przeciwnika do ruszenia do walki przed koncentracja całych sił. Wojsko Polskie przeszło do odwrotu zza Berezyny i z Kijowa. Nacisk nieprzyjaciela był duży, i istniała realna możliwość jego planów. Szczęśliwie koordynacja ataku Armi Czerwonej, brak koncentracji jej sił na kierunku warszawskim stworzyły korzystna sytuację – południowe skrzydło Bolszewików było odsłonięte. Kiedy pod Radzyminem jednostki WP powstrzymywały natarcie na stolice, znad Wieprza rozpoczęła się kontr-ofensywa polska. Plan opracowany przez gen Rozwadowskiego i  zaakceptowany do wykonania przez marsz. Piłsudskiego doprowadził do odcięcia sił Bolszewickich i ich rozbicia. W półtora roku po odzyskaniu niepodległości Młode Państwo Polskie pokazała, że jest w stanie utrzymać swoją niepodległość. Figurki żołnierzy z Bitwy Warszawskiej 1/35 Adalbertus oferuje kilka figurek z Wojny Polsko-Bolszewickiej. Dwie figurki Czytaj więcej… : Figurki Żołnierzy z Bitwy Warszawskiej 1920 Category: Produkty Adalbertus, figurki 1/35, figurki 1918-1939, figurki I WŚ, figurki Wojna...

Bolesław Wieniawa Długoszowski 1915 – figurka 54mm

Obchodzimy dzisiaj 100 lecie wymarszu Kompanii Kadrowej Legionów. To pierwszy oddział polski walczący w Wielkiej Wojnie – wojnie dla Polski wygranej. Dzisiaj przedstawiamy figurkę ułana Legionowego z początku 1915 roku. Przedstawia ona postać Bolesława Wieniawy Długoszowskiego, jednego z najbardziej rozpoznawalnych Legionistów, późniejszego adiutanta Józefa Piłsudskiego. Kompania Kadrowa Legionów Początek Legionów wiąże się z polskimi formacjami paramilitarnymi w Zaborze Austriackim. W momencie wybuchu Wielkiej Wojny środowiska polskie wykorzystując ogromne wpływy na Dworze Cesarskim i metodę faktów dokonanych przekształciły polskie formacje paramilitarne: Polskie Drużyny Strzeleckie i Związek Strzelecki w Legiony Polskie – miało to miejsce 16 sierpnia 1914 roku. Zanim do tego doszło, 3 sierpnia wyruszyła na tereny zaboru Rosyjskiego tzw. Siódemka Ułanów Beliny, która w typowo komandoskim rajdzie zasiała panikę i zerwała mobilizację Polaków do Armii Carskiej. Kompania Kadrowa w Kielcach 6 sierpnia wyruszyła kompania kadrowa składająca się ze stu kilkudziesięciu żołnierzy, pod dowództwem komendanta Piłsudskiego. Niestety nadzieje na wzniecenie powstania w Zaborze Rosyjskim nie ziściły się, i po zajęciu Kielc kompania wróciła do Krakowa stając się zalążkiem Legionów. Była ona pierwszym oddziałem walczącym o odzyskanie niepodległości w Pierwszej Wojnie Światowej. Zobacz w serwisie www.figus.pl Polskie Orły Wojskowe 1914-18 – organizacje paramilitarne link Polskie Orły Wojskowe 1914-18 – Państwa Centralne klik Bolesław Wieniawa Długoszowski – pierwszy ułan Rzeczypospolitej Trudno Czytaj więcej… : Bolesław Wieniawa Długoszowski 1915 – figurka 54mm Category: Produkty Adalbertus, figurki 54mm, figurki I WŚ, Legiony, Marcin Kaźmierczak,...

Figurka Łączniczki AK – Powstanie Warszawskie 1944 – 120mm

Powstanie Warszawskie jest pomimo 70 lat od jego wybuchu żywym tematem w polskiej świadomości zbiorowej. W ostatnich latach zainteresowanie i kontrowersje na jego temat ulegają nasileniu. Figurka Łączniczki AK z okresu powstania jest też jedna z najlepszych wyprodukowanych przez Adalbertus. Zobacz jak powstała ta wspaniała postać w skali 120mm. Rzeźba figurki Łączniczki AK Figurkę łączniczki wyrzeźbił wyjątkowo uzdolniony autor – Pongsatorn Kanthaboon Tajlandii. O autorze ostatnio nie wiele słychać, jednak w pierwszej dekadzie tego wieku należał on do światowej ekstraklasy rzeźbiarzy 120mm. Jeden ze szkiców figurki Projekt rozpoczęliśmy od zebrania zdjęć łączniczek AK ze Zgrupowania Radosław – chodziło o postacie ubrane w panterki Waffen SS. Zgrupowanie zdobyło je w pierwszych dniach powstania z magazynów na Stawkach. Następnie Pongsatorn wykonał kilka szkiców, i ustaliliśmy pozę, w jakiej ma być wyrzeźbiona dziewczyna. Z założenia miała być szczupła – pamiętajmy, że czasy okupacji były czasami niedożywienia ludności na wschód od Rzeszy. Zawartość modelu Zamiast alternatywnych główek w czapce lub hełmie zdecydowałem się na zamówienie dwóch wariantów rąk. Chodziło o to, że regulaminowe położenie biało-czerwonej opaski zmieniało się 10 sierpnia. Pozwalało to modelarzowi na wybór miejsca walk w którym chciałby postawić figurkę – Obrona Cmentarzy 2-10 Sierpnia, Starówka – do końca sierpnia czy Czytaj więcej… : Figurka Łączniczki AK – Powstanie Warszawskie 1944 – 120mm Category: Produkty Adalbertus, figurki 120mm, figurki II WŚ, figurki kobiet, Pongsatorn Kanthaboon,...

Figurka Bolesława Orlińskiego w skali 1/48

Dzisiaj przedstawiamy pierwszy projekt z serii nowych figurek modelowanych 3D. Przedstawia ona Bolesław Orlińskiego, słynnego oblatywacza samolotów PZL. Będzie ona uzupełnieniem do serii modeli Samolotów PZL P.1-P.6-P.8 Arma Hobby. Bolesław Orliński – pilot niezwykły. Nazwisko słynne w przedwojennej Polsce.Już jako początkujący pilot zabłysnął wykonując 242 pętle podczas jednego lotu. Bohater przelotu Warszawa-Tokio-Warszawa Czytaj więcej… : Figurka Bolesława Orlińskiego w skali 1/48 Category: Produkty Adalbertus, Figurki 1/48, figurki...

Figurka Żuawa Śmierci 1863 – 54mm

Żuawi Śmierci to legendarna i budząca postrach formacja z okresu Powstania Styczniowego 1863 roku. W najbliższych dniach ukaże się w ofercie Adalbertus figurka w skali 54mm przedstawiająca polskiego Żuława. Zobacz tło historyczne i dowiedz się więcej o wykonaniu tej figurki. Legenda Żuawów Żuawi to francuska formacja algierskich wojowników. Zasłynęła ona operacjami przeciw Czytaj więcej… : Figurka Żuawa Śmierci 1863 – 54mm Category: Produkty Adalbertus, figurki 54mm, figurki XIX...

Witamy w serwisie www.Adalbertus.pl

Oficjalnie otwieramy stronę internetową figurek Adalbertus. Zapraszamy do przeglądania produktów oraz do wizyty w naszym sklepie www.armahobby.pl. Czytaj więcej… : Witamy w serwisie www.Adalbertus.pl Category:...

Francois L’Olonnais – recenzja figurki Pegaso Models, 75 mm

Mamy przyjemność przedstawić pierwszy artykuł Marty Ślusarskiej na łamach serwisu Figus.pl. Dzięki niemu będziecie mogli przyjrzeć się bliżej zawartości pudełka jednego z zestawów firmy Pegaso Models, a konkretnie miniaturze Francois l’Olonnais, w skali 75 mm Wstęp Figurka, którą chciałabym dzisiaj Wam pokrótce omówić, przedstawia Jacquesa J. D. Nau, znanego powszechnie jako Francois l’Olonnais. Człowiek ten, żyjący w XVII wieku,  zapisał się na kartach historii jako okrutny i bezwzględny pirat, grabiący morza wokół Ameryki Środkowej. Interesujące, że jak na  postać z tak fatalną reputacją, Francois został tutaj przedstawiony bardziej jako francuski muszkieter, niźli straszliwy i groźny pirat. Nie jest to najnowsza figurka firmy Pegaso Models, jednak nie straciła nic na swojej atrakcyjności od chwili wypuszczenia na rynek. Pudełko Figurka zapakowana jest w standardowe ciemno-niebieskie, sztywne, kartonowe pudełko Pegaso Models. Front zdobi zdjęcie figurki pomalowanej przez Danilo Cartacci. Fotografie przedstawiają całą postać z przodu i spory fragment tyłu z pięknym freehandem na płaszczu. Co w pudełku W środku znajdziemy dwie kartki papieru z krótką informacją na temat postaci historycznej, która przedstawia zakupiona przez nas figurkę, a także kilka porad odnośnie doboru kolorów przy malowaniu. Materiały te zostały przygotowane przez Marco Gulianiego i opracowane w 4 językach: angielskim, francuskim, włoskim i niemieckim. Poniżej, między dwoma grubymi warstwami gąbki, znajdziemy 16 metalowych części, z których składa się figurka i podstawkę sceniczna. Mniejsze części umieszczone są dodatkowo w plastikowych woreczkach, dla dodatkowego bezpieczeństwa. Części wymagają przygotowania i sklejenia zanim będziemy mogli przystąpić do ich malowania. Jakość odlewu Jak zwykle w przypadku Pegaso Models, jakość odlewu jest bardzo dobra. Wszystkie powierzchnie są gładkie, detale dokładne, a wszelkie delikatne ozdoby idealnie odlane. Części, spasowane na sucho, wydają się pasować do siebie bardzo dobrze. Linie podziału formy są ledwo widoczne i umiejscowione na takich płaszczyznach, że ich usunięcie nie będzie stanowiło problemu. Oczywiście pewna ilość pracy przy przygotowaniu figurki do malowania będzie potrzebna, jak w przypadku każdej...

Wojownik Paunisów – Pegaso Models, 75 mm

Jedną z wielu rzeczy które pamiętam z wczesnego dzieciństwa była zabawa z innymi dziećmi z „zerówki” i z wczesnych klas podstawówki w „kowbojów i Indian”. TVP w niedzielne popołudnia nadawała wtedy westerny. Trudno więc było nie znać historii o Indianach, kowbojach, rewolwerowcach, szeryfach czy tancerkach z kabaretów… Był też Winnetou (i mówił po niemiecku)… Po krótkim czasie fascynacji westernami inna literatura i filmy odciągnęły moją uwagę od Dzikiego Zachodu na kilka lat. Później przyszedł rok 1991 przynosząc ze sobą Pustynną Burzę, przyłączenie Polski do Internetu, czarną płytę Metallica, „Terminator’a 2”, rozpad Związku Radzieckiego i… „Tańczącego z Wilkami”. Ten film był czymś kompletnie różnym od westernów, które widziałem wcześniej. Dziki Zachód pokazany w tym filmie był przepiękny. Muzyka, obrazy, sama fabuła były świetne, ale to co najbardziej mi się spodobało to sposób, w jaki przedstawiono Siuksów i Paunisów. Fakt, że używali swoich autentycznych języków a nie kulawego angielskiego, który można było przeważnie usłyszeć w starszych produkcjach, i przedstawienie ich życia w rytmie pór roku, który to rytm został zakłócony a wręcz zniszczony przez osadników, czynił ten film faktycznie wartym obejrzenia. Kiedy dostałem od żony 75mm figurkę „Pawnee Warrior” z Pegaso na urodziny byłem bardzo ucieszony faktem, że figurka to „Najtwardszy Paunis” z „Tańczącego…” Figurka Wyrzeźbiona figurka jest niezwykle podobna do aktora Wes’a Studi. Rysy twarzy są nie do pomylenia. Montaż był bardzo prosty – trochę czyszczenia tu, trochę pracy pilnikiem tam, tu przytrzeć, tam zatrzeć. Same odlewy były bardzo wysokiej jakości, więc pracy nie było przy nich wiele. Pasowanie między częściami również było dobre, ale zostawiłem kilka części nie przyklejonych, żeby ułatwić sobie malowanie. Tarcza i kołczan czekały więc na swoją kolej, a ja przystąpiłem do malowania figurki. Dobór kolorów Nie mogę nazwać się ekspertem, jeśli chodzi o akryle Vallejo i był to pierwszy raz kiedy malowałem figurkę o odcieniach skóry innych niż typowo kaukaskie,więc zacząłem od doboru kolorów odpowiadających...

Figurka Żuawa Śmierci 1863 – 54mm

Żuawi Śmierci to elitarna formacja z okresu Powstania Styczniowego 1863 roku, wzorowana na francuskich formacjach Zouaves. Została ona sformowana przez francuskiego mistrza fechtunku Franciszka Rochebrune i brała udział w walkach od marca do maja 1863. Pomimo krótkiego okresu istnienia zapisała się chwalebnie w historii polskiego oręża. Żuawi byli niezwykle zdyscyplinowani i wyjątkowo skuteczni w ataku i w obronie.  Ich obecność na polu walki silnie wpływała na morale wojsk własnych i przeciwnika. Rzeźbienie figurki Żuawa Śmierci Figurkę Żuawa Śmierci wykonałem na podstawie fotografii przedstawiającej Stanisława Lesińskiego, dowódcę I plutonu żuawów J. Miniewskiego. Prace rozpocząłem od wydrukowania sobie owej fotografii pomniejszonej do skali 54mm, co pomaga zarówno przy ustawianiu pozy szkieletu, jak i później, pozwalając lepiej zorientować się w proporcjach poszczególnych elementów. Wspomniany szkielet powstał ze skręconego miedzianego drutu – można użyć też spinaczy do papieru, skręcony drut nieco lepiej trzyma pierwszą warstwę masy rzeźbiarskiej. Masa modelarska fimo Większość figurki wykonałem z termoutwardzalnej modeliny Fimo. Materiał ten wymaga utwardzenia poprzez wypalenie w temperaturze ok. 120 stopni, przez kilkanaście minut, wcześniej mamy w zasadzie nieograniczony czas na modelowanie i poprawki. Przy okazji mała rada – fimo występuje w kilku odmianach (classic, soft, effect) i kilkudziesięciu kolorach, na dodatek właściwości  masy mogą się różnić w zależności od barwy – ja używam fimo classic w kolorze „champagne” zmieszanego pół na pół z fimo quickmix, który sprawia że masa staje się bardziej plastyczna. Jako że świeże fimo nie przykleja się do metalu, szkielet pokryłem wpierw warstwą chemoutwardzalnej masy Greenstuff, na którą od razu nałożyłem fimo. Używając narzędzi dentystycznych oraz pędzli gumkowych wymodelowałem główne elementy figurki (z wyłączeniem dłoni i głowy, które zaplanowałem zrobić osobno).  Jako że fimo nie zastyga samo, prace mogłem wykonywać bez pośpiechu i rozłożyć je na kilka dni, dopiero później utwardzając figurkę w piekarniku. Rzeźbienie detali – Magic Sculp i GreenStuff Głowę, dłonie a także drobne detale wykonałem z dwuskładnikowych mas chemoutwardzalnych...

Pegaso Model 90-038 Templar Sergeant, XIII century, figurka 90mm

Dzisiaj przedstawiam recenzję starszej figurki Pegaso Model – 90-038 Templar Sergeant XIII c. Czyli po prostu sierżanta Templariuszy z XIII wieku. Figurka także i teraz przedstawia się bardzo atrakcyjnie. Zakapturzony, trochę mroczny i sprawiający wrażenie „znającego się na robocie” wojownik średniowiecznego zakonu rycerskiego na pewno zwróci uwagę modelarzy. Zajrzyjmy do pudełka i przekonajmy się czy jest wart kupienia. Ale najpierw trochę historii. Sierżant w zakonie rycerskim Sierżant – jak rozumieć znaczenie tego stopnia wojskowego w czasach walk rycerskich? Okazuje się, że nazwa ta pochodzi właśnie z okresu krucjat . Francuskie sergent pochodzi od łacińskiego servientum czyli sługa, wasal, żołnierz. W zakonach rycerskich byli to żołnierze pochodzenia plebejskiego wchodzący w skład regularnych sił zakonu. U Templariuszy przysługiwał im jeden koń i walczyli tak samo jak rycerze, ale na prawym skrzydle formacji. Słowo sergent stopniowo nabierało znaczenia właśnie w XIII wieku. Różnica między dobrze urodzonymi rycerzami a sierżantami rysowała się coraz mocniej z upływem czasu. W Zakonie Krzyżackim było to bardziej skomplikowane, bo obok knechtow, często rekrutowanych spośród rzezimieszków, co było Krzyżacka praktyką, byli także półbracia. Znaczenie tego terminu jest niejednoznaczne, mogli być to typowi sierżanci, albo też rycerze czasowo wspomagający Zakon lub nawet jego dobrodzieje (sponsorzy). Sierżanci wyróżniali się od rycerzy zakonników u Templariuszy i Krzyżaków strojem. Sierżant Templariuszy miał czarny habit z czerwonym krzyżem. U Krzyżaków półbrat miał szary płaszcz z połową krzyża – Tau (jak litera T). Figurka sierżanta Templariuszy Pegaso Figurka Pegaso Models przedstawia rycerza-sierżanta z początku XIII wieku, dosyć dobrze uzbrojonego w pełną kolczugę. Jego strój i wyposażenie są wysokiej jakości – trudno uważać go za sługę. W tym okresie, pozycja sierżantów nie była jeszcze tak oddzielona od rycerskiej. Dla ścisłości, należałoby go pomalować całkowicie na czarno lub całkowicie na biało – z czerwonym krzyżem w obu przypadkach. Uzbrojenie Figurka rycerza zakonnika jest uzbrojona w miecz, pełną zbroję kolczą, którą dopełniają rękawice skórzane i wysokie buty,...

T-55 Tanker – popiersie sowieckiego czołgisty (skala 1/9)

Co prawda to popiersie autorstwa Young B. Songa wypadło już z oficjalnego katalogu Mig Productions, jednak można je jeszcze znaleźć w wielu sklepach i dość często pojawia się na portalach aukcyjnych. O tym czy warto na nie zapolować postaram się podpowiedzieć w niniejszej recenzji. Co w pudełku? Przy zakupie otrzymujemy pudełko z atrakcyjnym box artem autorstwa Miga Jimeneza, a w nim jeden woreczek strunowy z elementami żywicznymi i kilkanaście pianek mających chronić elementy przed uszkodzeniem. Dodatkowo producent dodaje instrukcję malowania z listą kolorów z palety Vallejo oraz instrukcję fotograficzną „krok po kroku”. Po wyjęciu elementów z woreczka pobieżna inspekcja pozwala stwierdzić są wszystkie elementy, ale jeden się odłamał i jest luzem (na szczęście nieuszkodzony). Po bliższym przyjrzeniu się okazuje się, że części odlane są dość czysto. Oczywiście znajdują niewielkie nadlewki, ale te bardzo łatwo jest usunąć. Większy problem mogłyby stanowić ślady łączenia form, a tych na szczęście jest bardzo mało a ich usunięcie nie powinno być problemem. Dużym plusem są nieduże kostki wlewowe. Z pewności ułatwi to obróbkę i zminimalizuje ryzyko uszkodzenia samego elementu. Jakość odlewu Ogólne zadowolenie zostało zmącone chwilę później przez jakość odlewu, kiedy oglądając dokładnie każdą część zacząłem dostrzegać dziurki po pęcherzykach powietrza. Nie jest ich dużo i większość nie będzie trudna do usunięcia (np. pojedyncze dziurki na rękawie). Odrobinę trudniejsze będzie usunięcie ich z końcówek palców.  Na szczęście na twarzy nie ma ani jednego defektu. Detale A teraz przejdźmy do detali. Buzia niezbyt urodziwa, ale pasuje do wrednego ruskiego czołgisty, którego zadaniem miało być rozjechanie zachodniej Europy. Szczegóły są bardzo ładne i „czyste”. Dłonie naszego bohatera też wyglądają dobrze, chociaż palce mogą się wydawać trochę za długie na pierwszy rzut oka. Przymierzenie na sucho elementów pokazało wzorowe spasowanie. Dzięki temu elementy będzie można malować przed złożeniem. Właz dowódcy Właz dowódcy czołgu T-55 prezentuje się bardzo dobrze. Posiada on delikatną, chropowatą fakturę odlewanego metalu, charakterystyczną sowieckich...

« Starsze wpisy Kolejne wpisy »