O Wilku i Wiedźminie – Andrea Miniatures, 54 mm | www.Figus.pl - figurki do sklejania
O Wilku i Wiedźminie – Andrea Miniatures, 54 mm

O Wilku i Wiedźminie – Andrea Miniatures, 54 mm

„Zaprawdę, nie masz nic wstrętniejszego ponad monstra owe, naturze przeciwne, wiedźminami zwane, bo są to płody plugawego czarostwa i diabelstwa. Są to łotry bez cnoty, sumienia i skrupułu, istne stwory piekielne, do zabijania jedynie zdatne. Nie masz dla takich jak oni między ludźmi poczciwymi miejsca. A owo Kaer Morhen, gdzie ci bezecni się gnieżdżą, gdzie ohydnych swych praktyk dokonują, starte być musi z powierzchni ziemi, a ślad po nim solą i saletrą posypany.

Włóczą się po kraju, natrętni i bezczelni, sami mianujący się złego tropicielami, wilkołaków pogromcami i upiorów tępicielami, łatwowiernym wydzierając zapłatę, po którym to niecnym zarobku ruszają dalej, by w najbliższym miejscu podobnego szalbierstwa domierzyli. Najłatwiejszy przystęp znajdują oni do chaty uczciwego, prostego i nieświadomego włościanina, który wszelkie nieszczęścia i złe przypadki łacno przypisuje czarom, nienaturalnym stworom i potworom, działaniu płanetnika albo złego ducha. Miast do bogów się modlić, miast do świątyni bogatą zanieść ofiarę, prostak taki podłemu wiedźminowi gotów oddać grosz ostatni, wierząc, iż wiedźmin, ów odmieniec bezbożny, zdoła dolę jego odwrócić i nieszczęściom zapobiec.”

– Andrzej Sapkowski, „Krew Elfów”

Wprowadzenie

Fanem prozy z wiedźmińskiego cyklu Andrzeja Sapkowskiego byłem od wielu lat (opowiadania wydawane były jeszcze przez Nową Fantastykę). Tym większa była moja radość z zakupienia 54mm figurki Andrea Miniatures „White Wolf”.
Choć figurka nie pasuje w stu procentach do opisów Wiedźmina z powieści Sapkowskiego – określiłbym ją jako mieszankę wizerunku z powieści, gry, z dodatkiem elementów zaczerpniętych bezpośrednio z filmowej wersji Boromira z Władcy Pierścieni i wkładem własnym rzeźbiarza – bez wątpienia jest to jednak wiedźmin. Dwa miecze na plecach, długie, białe włosy, eliksiry przy pasie, wilczy medalion na szyi – detale tak typowe i charakterystyczne dla Geralta, że tożsamość figurki pozostaje poza dyskusją.

Wiedźmin WiedźminWiedźminWiedźmin

Wiedźmin

Zdecydowałem się ogólnie trzymać schematu kolorów zaproponowanego przez malarza z Andrea. Schemat ten jest zrównoważony, kolory są dobrze dobrane i spodobał mi się pomysł czerwonej bluzy – choć niezbyt kanoniczny, to jednak przyciągający wzrok i dodający lekkości i życia całej figurce.

Montaż figurki był prosty, a pasowanie między poszczególnymi elementami dobre (jedynym wyjątkiem była prawa dłoń, ale o tym później). Konieczne było tylko wyczyszczenie widocznych gdzieniegdzie delikatnych śladów łączenia formy. Zdecydowałem się na pozostawienie mieczy i prawej dłoni nieprzyłączonych do reszty figurki, gdyż te części wymagały precyzyjnego malowania (zwłaszcza srebrny miecz, owinięty w tkaninę i rzemienie), które montaż praktycznie by uniemożliwił: dostęp do pleców figurki jak i do „wewnętrznej” części mieczy byłby znacznie utrudniony.

Biały Wilk jest idealnym przykładem figurki ubranej „na cebulę”. Trzymałem się tradycyjnej metody malowania kolejnych warstw odzieży figurki w tej kolejności, w jakiej byłyby zakładane – zaczynając od skóry i idąc „w górę” warstwa po warstwie.

Figurkę pomalowałem akrylowymi farbami Vallejo.

WiedźminWiedźminWiedźminWiedźmin

Chciałem, żeby mój wiedźmin miał bladą karnację (zgodnie z książką, wg której brakowało mu pigmentu na skutek mutacji), żeby uniknąć kontrastu z siwymi (praktycznie białymi) włosami. Używałem więc jaśniejszych odcieni z cielistej palety Vallejo (Flat Flesh, Basick Skintone, Light Flesh i Salmon Rose) unikając ciepłych kolorów.

Następnie przeszedłem do pierwszej widocznej warstwy odzieży: spodni. To pierwsza z wielu części garderoby tej figurki do której pomalowania użyłem odcieni skóry – Brown lub Red Leather. W tym przypadku była to Brown Leather, jako baza – rozjaśniałem ją w dwóch stopniach różnymi miksami Brown Leather i Ochre.

Skórzany fartuch widoczny z tyłu był kolejnym krokiem – tym razem głównym kolorem był Red Leather. Efekt starzenia i zużywania skóry osiągnąłem mieszanką Red Leather i Black, a nawet czystą czernią na krawędziach.

Kolejnym elementem była kolczuga widoczna na ramionach (wg prozy Sapkowskiego wiedźmini nie używali zbroi, jako zbyt ciężkich i krępujących ruchy) . Pomalowałem ją używając ciemnej Gunmetal Gray, następnie wydobyłem jej teksturę malując „na sucho” Natural Steel. Rozjaśnienia zostały delikatnie wzmocnione farbą Silver.

Figurka jest ubrana w czerwoną bluzę prawie bezpośrednio zapożyczoną z filmu Władca Pierścieni, ze stroju Boromira. Tak jak wspominałem wcześniej pomalowałem ją odcieniami czerwieni z żółtymi obszyciami i złotymi zdobieniami.

Ciemno-niebieski kaftan jest najbardziej zewnętrzną warstwą odzieży. Jest pikowany, więc jego pomalowanie zajęło trochę czasu – chciałem dokładnie wydobyć wszystkie wypukłości i szwy. Tu bazą był Luftwaffe Uniform rozjaśniany przy użyciu Sky Grey i bieli

WiedźminWiedźminWiedźmin

Co dalej? Pasy, pasy, pasy. Dużo pasów.

Czarny pas z żółtymi obszyciami biegnie wokół talii. Przytroczone do niego są trzy małe butelki z eliksirami – do ich pomalowania użyłem mocnych, jaskrawych kolorów, żeby nadać im raczej nienaturalny wygląd.
Drugi pas biegnie w poprzek klatki piersiowej i podtrzymuje stalowy miecz. Ten został pomalowany Red Leather w całości a środkowa jego część została pomalowana nieregularnie mieszanką Red Leather i Black, co nadało mu znoszony wygląd.
Te same kolory zostały użyte to pomalowania pasa mocującego lewy naramiennik.
Trzeci pas który wydaje się mieć za zadanie podtrzymywać na miejscu srebrny miecz (który na naszej figurce jest skrzętnie owinięty materiałem), został pomalowany tą samą techniką z jedną różnicą – zamiast Red użyłem Brown Leather jako koloru bazowego.
Ta sama mieszanka kolorów została użyta do pomalowania torby przytroczonej do tego pasa. Yellow Ochre użyłem w celu podkreślenia zdobień wytłoczonych na pasie.

Kolejnym krokiem były buty. Zostały pomalowane w podobnych, choć nieco ciemniejszych niż spodnie odcieniach. Efekt znoszenia osiągnąłem dodatkowymi przyciemnieniami miejsc zgięć.

WiedźminWiedźminWiedźmin

Elementy z czarnej skóry – rękawice i naramiennik – zostały pomalowane mieszankami czerni i ciemno niebieskiej farby. Delikatne pociągnięcia lakierem nadał naramiennikowi wrażenia utwardzonego elementu zbroi. Medalion a także ćwieki i nity widoczne na zbroi i skórzanych elementach odzieży zostały pomalowane na srebrno – metal ten był zabójczy dla wielu potworów, więc stanowił nieodłączną część wiedźmińskiej garderoby i wyposażenia.

Ostatnią częścią figurki pomalowaną przed przejściem do malowania mieczy (wciąż jeszcze niedoklejonych) były włosy. Wg opisu Sapkowskiego Geralt miał zupełnie białe włosy, zacząłem więc od Sky Gray stopniowo rozjaśniając je aż do czystej bieli.

W końcu przyszła kolej i na miecze, które, jak wspomniałem wyżej, malowałem osobno ze względu na owijkę srebrnego miecza i fakt, że montaż znacznie utrudniłby dostęp do niektórych elementów.
Materiał, którym owinięty jest miecz, pomalowałem kolorem Light Sand dodatkowo przyciemniając go dla efektu znoszenia. Czerń i Brown Leather zostały użyte do pomalowania rzemieni owiniętych wokół całego pakunku.

Stalowy miecz został pomalowany Natural Steel z delikatnym „błyskiem” srebra wymieszanego z błękitem. Rękojeść pomalowałem Gunmetal Gray i na sucho Silver.

WiedźminWiedźminWiedźmin

Końcowy montaż był prosty: miecze do pleców, dłoń do ramienia. Niestety albo na skutek złego kształtu części, albo jej deformacji w transporcie konieczne było delikatne użycie siły i lekkie wygięcie części. Na szczęście oba miejsca połączeń są sprytnie zaprojektowane i zakamuflowane: to na plecach jest zwyczajnie niewidoczne, zasłonięte przez miecze. Złącze dłoni z ramieniem, choć świetnie widoczne, jest zrobione na krawędzi rękawicy, brak pełnego dopasowania nie jest więc problemem.

Zabawną rzeczą związaną z malowaniem tej figurki był fakt, że musiałem wszystko zrobić podwójnie. Kolega, twierdzący że jest całkowicie pozbawiony talentu do malowania figurek (jest za to doskonałym modelarzem jeśli chodzi o kartonówki), przyniósł mi swoją figurkę gdy tylko wspomniałem, że planuję pomalować mojego wiedźmina prosząc, żebym zrobił to też dla niego. Nie mając zbyt wiele czasu nawet na malowanie własnych figurek zdecydowałem się pójść po linii najmniejszego oporu i pomalować obie figurki jednocześnie zaoszczędzając na czasie przygotowania, schnięcia, mieszania farb itp… Efektem był Geralt i jego sobowtór.

 WiedźminWiedźminWiedźmin

Dioramka

Tak więc skończyłem figurkę i bez specjalnej podstawki postawiłem ją na półce, aby przejść do innych projektów. Jednak za każdym razem kiedy patrzyłem na tę figurkę, miałem nieodparte uczucie że czegoś jej brakuje. Geraltowi zwyczajnie brakowało przeciwnika.

WilkWilkWilk

Szybko sprawdziłem swoje zapasy i znalazłem piękną żywiczną figurkę wilka (a raczej wilkora) którą dostałem od Micro Art Studio (obecnie ten wilk jest w ofercie Basicks). Wilk ten, biorąc pod uwagę specyfikę oferty producenta dedykowany był raczej jako wierzchowiec dla figurek w skalach bitewnych niż na dioramki z 54mm figurkami, ale ze względu na jego potężny rozmiar mógł zostać bez problemu użyty jako przeciwnik wiedźmina.

WilkWiedźmin i wilkWiedźmin i wilk

Zacząłem od oczu – bardzo bladych, bardzo jasno-niebieskich z pionowymi źrenicami. Kolejnym przystankiem było pomalowanie wnętrza paszczy bestii. Kilka warstw czerni, ciemnej czerwieni, szkarłatu, karmazynu i łososiowego koloru wypełniły paszczę, a kolorami ciemnego piasku i kości słoniowej pomalowałem zęby.

Malowanie sierści zajęło mi trochę czasu – nie wiem po ilu próbach udało mi się doprowadzić wilka do stanu w którym, w moim mniemaniu, pasował do całej sceny. Przeszedłem przez próby z szarościami i brązami, a skończyło się na kilku odcieniach czerni z Natural Skintone użytym dla podkreślenia tekstury sierści.

Wiedźmin i wilkWiedźmin i wilkWiedźmin i wilk

Dioramka jest raczej mała – niezbyt głęboka i szeroka tylko na tyle, aby pomieścić  obie figurki w odległości sugerującej, że widzimy całą scenę tuż przed zderzeniem. Znalazło się na niej tylko tyle miejsca, żeby zmieścić płytki strumień na pierwszym planie i dwa pieńki drzew w tle (użyłem w tym celu podstawek Micro Art. Studio). Woda została zrobiona przy pomocy pasty Vallejo. Kępki trawy, mech i moje ulubione fioletowe kwiatki z Fredericus Rex dopełniły całości.

Figurki zostały umieszczone naprzeciw siebie – podstawkę figurki wiedźmina wkomponowałem w większą dioramkę, a wilk biegnie wprost na przeciwnika.

Można łatwo przewidzieć, że to co widzimy, to ostatnie sekundy życia wilka, lub wiedźmina.

 Wiedźmin i wilkWiedźmin i wilkWiedźmin i wilk

Myśli na zakończenie

Z tej dioramki jestem dość zadowolony z kilku powodów.

Pierwszym powodem jest figurka wiedźmina. Jako fan prozy Sapkowskiego miałem sporą przyjemność z malowania figurki jednego z moich ulubionych bohaterów.

Drugim powodem jest wilk – kolejne nowe doświadczenie, kolejny kamień milowy mojego modelarstwa. Pierwszy raz malowałem dzikie zwierzę (wcześniej zdarzały się konie). Trochę czasu spędziłem dopracowując oczy i pysk bestii i jestem zadowolony z rezultatu. Może mógłbym to zrobić lepiej, może nie – rzecz w tym, że sporo nauczyłem się w trakcie samego procesu.

Trzecim i głównym powodem jest sama dioramka. Przeważnie moje figurki kończą jako samodzielne twory na półce, tym razem jednak czułem, że samej figurce czegoś brakuje. Cieszę się, że posłuchałem tego uczucia i że wiedźmin ma teraz swojego przeciwnika.

Wiedźmin i wilkWiedźmin i wilkWiedźmin i wilk

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *