Wojownik Paunisów – Pegaso Models, 75 mm | www.Figus.pl - figurki do sklejania
Wojownik Paunisów  – Pegaso Models, 75 mm

Wojownik Paunisów – Pegaso Models, 75 mm

Jedną z wielu rzeczy które pamiętam z wczesnego dzieciństwa była zabawa z innymi dziećmi z „zerówki” i z wczesnych klas podstawówki w „kowbojów i Indian”. TVP w niedzielne popołudnia nadawała wtedy westerny. Trudno więc było nie znać historii o Indianach, kowbojach, rewolwerowcach, szeryfach czy tancerkach z kabaretów… Był też Winnetou (i mówił po niemiecku)…

Po krótkim czasie fascynacji westernami inna literatura i filmy odciągnęły moją uwagę od Dzikiego Zachodu na kilka lat. Później przyszedł rok 1991 przynosząc ze sobą Pustynną Burzę, przyłączenie Polski do Internetu, czarną płytę Metallica, „Terminator’a 2”, rozpad Związku Radzieckiego i… „Tańczącego z Wilkami”.

Ten film był czymś kompletnie różnym od westernów, które widziałem wcześniej. Dziki Zachód pokazany w tym filmie był przepiękny. Muzyka, obrazy, sama fabuła były świetne, ale to co najbardziej mi się spodobało to sposób, w jaki przedstawiono Siuksów i Paunisów. Fakt, że używali swoich autentycznych języków a nie kulawego angielskiego, który można było przeważnie usłyszeć w starszych produkcjach, i przedstawienie ich życia w rytmie pór roku, który to rytm został zakłócony a wręcz zniszczony przez osadników, czynił ten film faktycznie wartym obejrzenia.

Kiedy dostałem od żony 75mm figurkę „Pawnee Warrior” z Pegaso na urodziny byłem bardzo ucieszony faktem, że figurka to „Najtwardszy Paunis” z „Tańczącego…”

Figurka

Pawnee WarriorWyrzeźbiona figurka jest niezwykle podobna do aktora Wes’a Studi. Rysy twarzy są nie do pomylenia.

Montaż był bardzo prosty – trochę czyszczenia tu, trochę pracy pilnikiem tam, tu przytrzeć, tam zatrzeć. Same odlewy były bardzo wysokiej jakości, więc pracy nie było przy nich wiele.

Pasowanie między częściami również było dobre, ale zostawiłem kilka części nie przyklejonych, żeby ułatwić sobie malowanie. Tarcza i kołczan czekały więc na swoją kolej, a ja przystąpiłem do malowania figurki.

Dobór kolorów

Nie mogę nazwać się ekspertem, jeśli chodzi o akryle Vallejo i był to pierwszy raz kiedy malowałem figurkę o odcieniach skóry innych niż typowo kaukaskie,więc zacząłem od doboru kolorów odpowiadających moim potrzebom. Po kilku próbach uznałem że dysponuję już właściwą paletą i chwyciłem za pędzle.

Pawnee WarriorPawnee WarriorPawnee WarriorPawnee Warrior

Nie jestem trwale przywiązany do malowania w kolejności: kolor bazowy, rozjaśnienia, cienie. Czasem wolę malować „od dołu do góry” – od najciemniejszego, do najjaśniejszego odcienia. Pierwsza warstwa jest najciemniejsza a każda kolejna wydobywa coraz bardziej oświetlone, mniej zacienione miejsca. Bardzo przydatne jest punktowe światło – można łatwo określić, które powierzchnie figurki są lepiej oświetlone, które zacienione zmieniając oświetlenie figurki z poziomego na zenitalne. Obszary oświetlone, kiedy światło pada pionowo z góry to te, które w trakcie malowania będą pomalowane najjaśniejszym odcieniem (można też obserwować cienie i światła rzucane przez źródło z innego kąta niż zenitalnego – tak można łatwo symulować np. sztuczne oświetlenie – wtedy cienie będą rozkładały zupełnie inaczej).

Malowanie ciała figurki

Malowanie cielistych partii figurki zacząłem od Cavalry Brown pokrywając nią całą widoczną skórę Indianina i kolejno używając Orange Brown, Gold Brown, Tan Yellow i Basic Skintone stopniowo wydobywając żebra, mięśnie i rysy twarzy. Żyły widoczne na ramionach oraz język podkreśliłem używając Salmon Rose.

Pawnee WarriorPawnee WarriorPawnee WarriorPawnee Warrior

Pomalowawszy skórę przeszedłem do malowania włosów i pióropusza (choć to określenie nie pasuje to zbyt dobrze, bo w tym przypadku nie był wykonany z piór, ale, jeśli mnie pamięć nie myli, z końskiego włosia i kolców jeżozwierzy). Chciałem, żeby pióropusz był elementem przyciągającym wzrok, użyłem więc kolorów z mojej palety czerwieni (ciemnej, karmazynowej i szkarłatu) – efektem był intensywny i żywy kolor.
Włosy zostały pomalowane na czarno, następnie, już „na sucho” przetarte Basic Skintone.

Malowanie dodatków i ubioru

Figurka jest przystrojona w indiański strój i liczne dodatki – ozdoby. Metalowe bransolety na ramionach i kolczyki pomalowałem Natural Steel, Gunmetal Gray i Silver dla dodania „błysków”. Pozostała biżuteria: zwierzęce kły i pazury oraz koraliki zostały pomalowane przy użyciu Ivory, Yellow Ochre, Dark Red i Emerald.

Pawnee WarriorPawnee WarriorPawnee WarriorPawnee Warrior

Skończywszy malowanie górnej części figurki przystąpiłem do malowania kołczana, spodni, mokasynów oraz tarczy. Jako bazowego koloru użyłem Leather Brown. Jaśniejsze odcienie uzyskałem mieszając Brown i Red Leather, Dark i Light Sand oraz Yellow Ochre. Pióra pomalowałem czernią i bielą, ponownie używająć Natural Skintone w celu wydobycia tekstury. Zdobienia na kołczanie i mokasynach jak i głowa bizona zostały namalowane ciemną czerwienią, na tarczy dodatkowo rozcieńczoną, żeby dać jej efekt wyblaknięcia. Drewniane elementy (łuk, a przede wszystkim maczuga) zostały pomalowane Old i New Wood z delikatnym washem rozcieńczoną Old Wood.

Ostatnim krokiem było przyczepienie tarczy i kołczana do figurki i zakrycie miejsc połączeń.

Podstawka figurki

Podstawkę na której stoi figurka pomalowałem w kolorach piasku i ochry używając różnych odcieni szarości do pomalowania kamieni i kilku kępek trawy dla nadania bardziej żywego wyglądu całej scenie.

Pawnee WarriorPawnee WarriorPawnee WarriorPawnee Warrior

Podsumowanie

Ta figurka bez wątpienia była dla mnie zarówno wyzwaniem jak i świetną okazją do nauczenia się kilku nowych rzeczy. Pierwszy raz malowałem tak dużo odkrytego ciała na tak dużej figurce (tak, 75mm to dla mnie dość duża figurka, bo przeważnie malowałem w skali 54mm, 1/35 lub nawet mniejszych). Była to też pierwsza z moich figurek w całości pomalowana akrylami i pierwsza figurka o karnacji skóry innej niż kaukaska.

Malowanie tej świetnie wyrzeźbionej figurki było prawdziwą przyjemnością i z zadowoleniem stwierdzam, że udało mi się jej nie zniszczyć.

Pawnee WarriorPawnee WarriorPawnee WarriorPawnee WarriorPawnee WarriorPawnee Warrior

Dane produktu:

Producent: Pegaso Models

Tytuł: Pawnee Warrior

Nr Katalogowy: 75-056

Skala: 75 mm

Materiał: metal

Użyte farby/materiały: Vallejo

2 komentarze do “Wojownik Paunisów – Pegaso Models, 75 mm”

  1. WARLORD napisał(a):

    Mnie zawsze przerażała myśl o malowaniu tak dużych powierzchni ciała i do tej pory się nie odważyłem. Ty sobie poradziłeś świetnie (no ale chyba nie miałeś innego wyjścia, jeśli zostałeś rzucony na głębokie wody przez drugą połówkę) i do tego bardzo fajnie opisałeś prace nad miniaturą. Dobrze też Ci wyszło pomalowanie czarnej przepaski.

  2. Wojtek napisał(a):

    Malowanie golizny to ogromne wyzwanie dla modelarza. Na szczęście wojownik jest łatwiejszy niż postać kobieca, można stosować ostrzejsze cieniowanie. Sam przymierzam się do greckiego atlety Soldiersa (będzie to Alcybiades przy Hermie) i myślę o cieniowaniu aerografem. Zobaczymy jak wyjdzie, Twój tekst pozwoli mi podpatrzyć jak to wychodzi innym modelarzom.

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *